Artysta Tygodnia – Wojciech Piekarski

Pragaleria

Stalowa 3, Warszawa

Artysta Tygodnia – Wojciech Piekarski

KATALOG W WERSJI PDF

Niewiele miejsca pozostaje dla klasycznego malarstwa w dobie twórców poszukujących i próbujący przekroczyć jego granice. Na szczęście wśród współczesnych malarz można odszukać również takich, którzy cenią dawnych mistrzów pędzla i skupiają się na kontynuowaniu tradycji w sztuce. Wśród nich znajduje się Wojciech Piekarski, który tworzy pejzaże, weduty, martwe natury czy akty.
W dobie abstrakcjonizmu, instalacji, i wykorzystywania nowych mediów w sztuce, artysta zdecydował o tym, że to właśnie wizerunku natury będą dla niego głównym tematem płócien. Wojciech Piekarski, wykorzystując tradycyjną technikę i formę malarską, obrazuje piękno polskiego krajobrazu w czasie zmieniających się pór roku. Podobnie jak młodopolscy malarze, portretuje przyrodę poddającą się nie tylko sezonowym przemianom, ale również uwiecznia jej codzienny rytm rządzony przez wschody i zachody słońca. W każdym płótnie Wojciecha Piekarskiego można dostrzec nostalgię mglistego poranka, radość południowej ferii słonecznych barw czy spokój nadchodzącego wieczoru.
Płótna Wojciecha Piekarskiego przedstawiające martwe natury, to doskonały przykład wybitnego warsztatu artysty. Podobnie jak holenderscy mistrzowie martwych natur, Willem Kalf, Willem Claesz Heda czy hiszpańscy jak na przykład Francisco de Zurbarán, Wojciech Piekarski maluje precyzyjne i pozornie nieożywione kompozycje, które są jednak pełne ukrytej treści. W przypadku dawnych mistrzów kompozycje te miały często wydźwięk wanitatywny. Z kolei obrazy Wojciecha Piekarskiego wydają się być pochwałą życia i hołdem dla natury obdarzającej człowieka swoimi plonami – soczystymi jabłkami, pełnymi smaku winogronami czy słodyczą pomarańczy.
Wojciech Piekarski maluje również akty i portrety. Płótna te cechuje niemal fotograficzny realizm, oraz podobnie jak pozostałe dzieła artysty, niezwykła pewność ręki w prowadzeniu pędzla. Swoboda z jaką malarz buduje anatomiczne układy ciał budzi podziw. Podobnie jak delikatny, można powiedzieć sztafaż, zawarty w kompozycji czyli draperie, którymi osłonięta jest, lub na tle których siedzi modelka. One same, mogłyby stanowić dzieło sztuki. Miękkość lub wręcz przeciwnie sztywność namalowanej tkaniny, jej załamania a nawet zagniecenia oddane w płótnach Wojciecha Piekarskiego są dowodem najwyższego kunsztu artysty, który dopracowuje dzieło w każdym, nawet najmniejszym detalu.

Zespół Pragalerii

Opublikowano: 2020-10-03