Aukcja Sztuki Współczesnej – 17 października 2018 r., godz. 19.30

Pragaleria

Stalowa 3, Warszawa

Aukcja Sztuki Współczesnej – 17 października 2018 r., godz. 19.30

Szanowni Państwo!
Zapraszamy do zapoznania się z katalogiem Aukcji Sztuki Współczesnej, która odbędzie się w Pragalerii 17 października (środa) 2018 r. o godz. 19.30. Wystawa przedaukcyjna czynna będzie od 5 października 2018 r.

Zachęcamy Państwa również bardzo serdecznie do odwiedzenia naszego stoiska podczas tegorocznych Warszawskich Targów Sztuki 2018 (w dniach 05 – 07. 10, stoisko numer 5), na którym pragniemy zaprezentować Państwu unikatowy zestaw prac malarskich i graficznych, autorstwa klasyków sztuki współczesnej jak również artystów średniego i młodego pokolenia. Nasze tegoroczna oferta wyróżniać się będzie z pewnością minimalizmem i prostotą – a to dlatego, że w tym roku stawiamy na klasyczne a jednocześnie niezmiennie nowoczesne połączenie czerni i bieli.

W weekend Targowy zapraszamy również do odwiedzenia nas w Pragalerii, gdzie w tym czasie będzie trwał showroom kolekcjonerski przed Aukcją Sztuki Współczesnej, w trakcie którego omówić można z naszymi ekspertami nie tylko ofertę katalogową, ale także porozmawiać o sztuce, inwestowaniu lub strategii budowania kolekcji. Będziemy czekać na Państwa w godzinach 11 – 20 (sobota) i 11 – 18 (niedziela).

Dla tych z Państwa, którzy nie mogą odwiedzić nas osobiście, przygotowaliśmy WIRTUALNY SPACER po wystawie przedaukcyjnej, do którego link znajdą Państwo tutaj. Wirtualne zwiedzanie da Państwu możliwość zobaczenia prac w przestrzeni galeryjnej, bez konieczności oglądania wystawy na żywo. Świetnie też służy przypomnieniu ekspozycji i pracy tym z Państwa, którzy wcześniej odwiedzili nas osobiście.

Zachęcamy do zapoznania się z ofertą aukcyjną i uczestniczenia w licytacji. Ci z Państwa, którzy nie będą mogli z nami być osobiście, mogą składać zlecenia telefoniczne lub limity licytacyjne. Służą do tego specjalne przyciski przy wszystkich pozycjach w katalogu aukcyjnym. Rekomendujemy także możliwość licytacji on-line w czasie rzeczywistym na platformie internetowej onebid.pl oraz Artinfo.pl – live.artinfo.pl

Katalog aukcyjny w formacie PDF do pobrania tutaj.

Do zobaczenia!

Czytaj więcej »

Na co dzień w Pragalerii prezentujemy prace artystów młodego i średniego pokolenia, jednakże gdy pod koniec zeszłego roku dostałem propozycję sprzedaży kolekcji prac, nie mogłem odmówić.

Historia kolekcji jest niezwykle interesująca. Obecny właściciel wspomina genezę powstania zbioru:
“W okresie stanu wojennego w Polsce wszystkie trzy nasze córki znalazły się w Australii z zamiarem pozostania na stałe. W 1985 roku postanowiliśmy także wyemigrować. Nie była to łatwa decyzja ponieważ mieliśmy dom i pracę w Warszawie. Był to okres niestabilny, trudno było cokolwiek kupić. Mieliśmy trochę rzeczy, których nie mogliśmy zabrać ze sobą i mieliśmy także parę obrazów. Zdecydowaliśmy, że sprzedamy nasze ruchomości i za uzyskane pieniądze będziemy kupować obrazy. Była to wielka frajda, chodziliśmy po pracowniach malarzy i oglądaliśmy ich obrazy, których także nie mieli dużo (trudno było także kupić płótno, farby, blejtramy itd.).”

W dalszych wspomnieniach kolekcjoner przywołuje same spotkania z malarzami:

“Pan Zbylut Grzywacz miał tylko dwa akty. Opowiadał nam, że gdy dowiedział się o internowaniu inteligencji i działaczy Solidarności “Stojącej” (personifikacji Solidarności) domalowywał siniaki. Po tych wydarzeniach przestał malować i zabrał się za szlifowanie kamieni, w których odkrywał piękno. […]
Pan Nowosielski akurat w tym czasie robił polichromię w kościele w Wesołej i obiecał nam coś namalować. Za miesiąc zadzwonił i odebraliśmy “Dzbanki”. Powiedział też, żebyśmy przyjechali później do jego domu, gdzie miał co prawda tylko jeden obraz – “Ikonę”, ale kiedy jego żona obdarzyła nas takim samym spojrzeniem jak postać na obrazie, od razu zdecydowaliśmy się, żeby go kupić.”

Historie pozostałych prac również opatrzone są anegdotami
Praca Tchórzewskiego trafiła do kolekcji z wystawy. Obraz stanowi część tryptyku, druga część, jak dowiedział się właściciel, została podarowana Janowi Pawłowi II podczas pierwszej pielgrzymki do Polski.
Jacek Sienicki miał w pracowni trzy prace na sprzedaż, ale jego małżonka zgodziła się na sprzedaż tylko dwóch.
Leszek Sobocki sprzedał autoportret i koniecznie chciał namalować portret swoich klientów, na co Ci się ostatecznie nie zdecydowali.
Rajmund Ziemski nie przedstawił nabywcom dużego wyboru prac, ponieważ większość została sprzedana na Wystawie w Wiedniu. Oferowana praca również była tam eksponowana.

To tylko część historii tych obrazów.

Po raz pierwszy szerokiej publiczności ten zestaw prac prezentowany był w Australii, gdzie właściciele zorganizowali prywatną wystawę, na której obecny był dyrektor ARC ONE GALLERY z Sydney. Wyraził on zainteresowanie, a nawet deklarował chęć zakupu, jednak jak wspomina właściciel: “Nie chcieliśmy się rozstawać z żadnym z obrazów, które przybliżały nam Polskę.”
Prace na przestrzeni ostatnich 30 lat przebyły ponad 31000 kilometrów, by trafić pod młotek w Polsce, gdzie będą najlepiej zrozumiane i docenione.

Dziś obrazy można obejrzeć w Pragalerii (zapis ekspozycji został utrwalony w formie wirtualnego spaceru), a w środę, 17 października o godzinie 19:30 zapraszam Państwa do ich licytacji.

Mikołaj Konopacki,

właściciel Pragalerii

Katalog

1

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Pejzaż, 1970 r.

olej, płótno, 65 x 80, 73 x 87,7 cm (w oprawie); sygn. l.d.: Dominik sygn. i opisane na odwrocie: DOMINIK 1970 / 65 x 80 OLEJ / PEJZAŻ, na blejtramie u góry po prawej napis: DOMINIK   Pod koniec lat 50. w twórczości Tadeusza Dominika nastąpił powrót do malarstwa figuratywnego, by od lat 60. znów skierować się ku formom przedstawiającym skierowanym ku abstrakcji. Syntetycznemu ujęciu pejzażu pozostał już wierny do końca swoich dni. O swojej twórczości sam mówił: „Moje malarstwo jest w całości efektem otwarcia na naturę, jest inspirowane naturą. Nie ilustruję natury, ale swoimi obrazami otwieram drogę widzowi do jej własnego przeżywania.” Dominik jest w 100% malarzem przyrody, którą w sposób twórczy syntetyzuje w serię abstrakcyjnych kształtów i form zestawionych na płótnie. Plamy barwne i pociągnięcia pędzlem kojarzą się z drzewami, roślinami, wzgórzami i kwiatami. Taki w wyrazie jest też „Pejzaż” z 1970 roku. Obraz przedstawia jakby przekrój przez powierzchnię ziemi. U dołu brązowy pas stanowi wnętrze ziemi. Czernią – wypełniającą środkowy pas płótna artysta zarysował wierzchnią warstwę podściółki. Liczne owalne i okrągłe plany przywodzą na myśl zarys nasion i szykujących się do kiełkowania roślin. Powyżej pionowymi uderzeniami pędzla w barwach intensywnej zieleni i żółcieni wzbijają się ku niebu pasy roślin i traw. Całość zwieńczona jest niebieskimi okręgami będącymi syntezą kwiatów sięgających ku niebu. Obraz Tadeusza Dominika to radosna zmysłowa afirmacja urody świata. Skróty plastyczne, którymi operuje w obrazie świadczą o precyzyjnym myśleniu artysty do syntetyzacji i ujęcia najistotniejszych elementów przyrody zamkniętych jedynie w kilku trafnych uderzeniach pędzla i plam barwnych. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 22 000

2

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Owoce, 1983 r.

olej, płótno, 90 x 100 cm, 100,3 x 109,4 (w oprawie); sygn. p.d.: Dominik sygn. i opisane na odwrocie: DOMINIK 1983 / 90 x 100 AKRYL / „OWOCE”   Tadeusz Dominik dyplom obronił w pracowni Jana Cybisa. Malarstwo Cybisa miało ogromny wpływ na jego twórczość. Przejął od profesora zasadę, że obraz nie służy do kopiowania natury, ale jej twórczego przetworzenia. Musi być jej fakturową i barwną interpretacją. Artysta wcześnie wypracował własny indywidualny styl, który rozwijał z konsekwencją przez całe życie. Czerpiąc z zasady Paula Cezanna, uprościł postrzeganie pejzażu do podstawowych brył geometrycznych. Dominik w swoim malarstwie dokonał pełnej syntetyzacji natury. Od początku jego twórczości można zaobserwować owalne i okrągłe plamy barwne o dość nieregularnych kształtach, z których zestawiał swoje bogate odwzorowania natury. Po okresie ekspresyjnego w wyrazie malarstwa z lat 70., artysta wprowadził do swoich płócien wrażenie porządku i precyzyjnego uproszczenia. Prace z lat 80., w tym prezentowany obraz są przykładem pełnej i precyzyjnej geometryzacji ścisłych wycinków natury, które artysta poddawał analizie wyciągając z nich najistotniejsze – definiujące je kształty i barwy. „Owoce” z 1983 r. to przykład niemal naukowej analizy fragmentu natury – Dominik rozkłada fragment drzewa owocowego na czynniki pierwsze prezentując nam przemyślaną i harmonijną kompozycję składającą się z wibrujących jasnych oranżowo–różowych okręgów na tle intensywnie zielonych liści, sprowadzonych jedynie do geometrycznie zarysowanych brył. Wnikliwość i analityczność malarstwa Dominika pozwala dostrzec to co w pejzażu najistotniejsze. Artysta drążąc naturę do jej elementów pierwszych dochodzi do jej sedna, prezentując na swoich płótnach niczym nieskażoną syntezę sprowadzoną do czystego piękna brył i kolorów. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 24 000

3

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Pejzaż, 1983 r.

olej, płótno, 48 x 78,7 cm; 53 x 83,3 cm (w oprawie); sygn. l.d.: Dominik   „Świat Dominika to ogniste słoneczne koła, kwiaty, patyki w płocie, dzbany, bochny chleba, trawa” - pisał o jego obrazach Zbigniew Herbert. Twórczość Tadeusza Dominika jest jedną z najbardziej charakterystycznych w polskim malarstwie współczesnym. Jego malarstwo łączy w sobie abstrakcję liryczną z tradycją polskiego koloryzmu. Dla Dominika przyroda jest inspiracją do pejzaży powstających w wyobraźni artysty. Nie jest on jednak abstrakcjonistą sensu stricte. Wykorzystywane motywy są wycinkami przyrody – widać w nich kwiaty, pola, chmury, zjawiska pogodowe. Natura, którą się inspiruje, jest przefiltrowana przez wrażliwość artysty a uwidacznia się przede wszystkim w kolorze i ekspresyjnej plamie barwnej. „Pejzaż” z 1983 r. jest takim twórczym przetworzeniem fragmentu natury. Abstrakcyjna kompozycja przywodzi na myśl pola uprawne bogato obrośnięte plonami. Kaskadowo ułożone poziome fragmenty ziemi obrastają pionowe zielone uprawy zaznaczone jedynie schematycznie długimi, ekspresyjnymi pociągnięciami pędzla. Motyw natury staje się pretekstem do barwnej kompozycji uderzającej wysmakowanymi zestawieniami barw. Żółcienie i zielenie traw, miejscami przełamane błękitami, kontrastują czerwieniami i brązami ziemi. Całość tworzy harmonijną kompozycję przywodzącą na myśl letni polski pejzaż zamiejski. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 20 000

4

Stefan GIEROWSKI (ur. 1925 r.)

Obraz DL, 1985 r.

olej, płótno, 130 x 200 cm, 132,2 x 202 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: s. gierowski / Ob DL / warszawa 1985   „Gierowski o tworzonych przez siebie „Obrazach” mówi jednoznacznie: »nie są to abstrakcje, ponieważ nie ma w nich odniesienia do jakichś oderwanych koncepcji myślowych«. W malarstwie poszukuje cech autonomicznych, absolutyzacji procesu twórczego. Podanie w wątpliwość przydatności terminu – »abstrakcja to słowo, które nic nie znaczy w stosunku do malarstwa«, jest jeszcze bardziej wymowne niż wcześniejsza decyzja odejścia od figuratywności: »Wyzwolenie od przedmiotowości (mimetyzmu) nie oznacza wyzwolenia od rzeczywistości! Jakąś częścią rzeczywistości są też nasze odczucia i doznania – po prostu istnieją. Sam fakt namalowania sprawia, że nie jest to abstrakcja, tylko wielki konkret… Jak namalować wolność, śmierć, pojęcie szczęścia? Najtrudniejsze jest sprecyzowanie tego, o czym się marzy«. Przechodzenie od obrazowania wynikającego z obserwacji natury do przekazywania stanu wewnętrznych zależności między jej składnikami jest procesem otwartym, prowadzącym od przedmiotowości w kierunku syntetycznych pojęć.” 1 W pierwszych etapach swojej drogi artystycznej Gierowski tworzył w nurcie figuratywnym, gdzie widoczne były liczne uproszczenia form. Droga do abstrakcji rozpoczęła się u artysty w latach 50. Dopiero w 1957 r. powstał pierwszy w pełni niefiguratywny obraz zatytułowany po prostu „I”. Od tego czasu artysta na stałe porzucił nazywanie swoich obrazów, oparzając je kolejnym rzymskim numerem porządkowym. Porzucenie figuratywności i narracyjności w malarstwie przeniosły nacisk artysty na poszukiwanie nowej formy obrazu malarskiego, gdzie treścią i działaniem jest jedynie kolor. W jego obrazach czynnik intelektualny zdominowany jest przez emocje i ich wydźwięk w postaci barw. I te, oraz światło samo w sobie, stają się tematem prac artysty. W obrazach z lat 80-tych, do których zalicza się opisywany obraz, na pierwsze miejsce wysunęły się emocjonalne oddziaływania barw. Artysta wypowiada się w pracy w sposób subiektywny, niemal duchowy. Obraz „DL” z 1985 roku jest kwintesencją metafizyki w malarstwie Gierowskiego. Płótno przedstawia dziesiątki białych, grubo i gwałtownie kładzionych białych linii, które zbiegają się ku środkowi obrazu. Przez środek biegnie czarny pas mięsistej farby, która pochłania – wsysa w siebie, niczym czarna dziura, białe linie. Najlepiej będzie oddać głos samemu artyście, który sam mówił o swoich pracach z tego czasu, a który jest kwintesencją opisywanej pracy: „W latach 80. ciekawiło mnie dziwne działanie białej linii na ciemnej przestrzeni. A gdy położyć kolor na bieli, to daje jakiś refleks, inny przy czerwieni, inny przy czerni. I te różnice między poszczególnymi bielami szczególnie mnie zaciekawiły. Chciałem też zobaczyć, jak daleko wszystko się kończy w nieokreślonej przestrzeni. Wiadomo przecież, że wtedy całość nabiera jeszcze innych znaczeń. Nagle rodzi się jakaś energia, która zaczyna działać. Trochę w tym materii psychicznej, trochę metafizycznej – trudno to dokładnie nazwać.” 1 J. Zagrodzki, Stefan Gierowski, Warszawa 2005, s. 72. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 270 000

5

Stefan GIEROWSKI (ur. 1925 r.)

Obraz DXLIII, 1985 r.

tempera, płótno, 130 x 200 cm, 131,6 x 201 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: s. gierowski 85 / ob DXLIII   „Uniwersalność języka Stefana Gierowskiego tkwi w emocjonalnym zapisie koloru i światła oraz w wyobraźni z jednej strony, a racjonalnej kalkulacji i intelektualnych doznaniach z drugiej; jego malarstwo jest nie tylko spontaniczną rejestracją wrażeń, lecz szczegółową analizą zewnętrznych bodźców. Intelektualizm nie wyklucza bowiem emocji, a jedynie wzmaga kontrolę umysłu nad uczuciem. Potencjał twórczy artysty tkwi w fundamentalnych, odwiecznych potrzebach malarstwa: w rozstrzyganiu problemów światła oraz napięć, jakie ono wytwarza; w zagadnieniach wewnętrznej przestrzeni obrazu i zasadach jej organizowania; w niezliczonych zestawieniach i odcieniach kolorystycznych; we współzależności elementów i ich zmiennych relacji oraz wreszcie w tym, jak w obrazie to wszystko pogodzić, aby tworzyło harmonijną jedność. Artysta z każdym obrazem przeżywa więc nową przygodę malarską, wciąż odkrywa nowe możliwości, uczy się i wyciąga wnioski. Nie poszukuje nowości, nie eksperymentuje, lecz w nieograniczonym zakresie możliwości pogłębia problemy właściwe malarstwu. Jego sztuka jest absolutna i uczciwa – nie popisuje się wirtuozerią, prowokuje wyobraźnię, wprowadza w świat złudzeń, a równocześnie stanowi wierne odbicie ogromnej wiedzy o malarstwie, doskonale opanowanego warsztatu i pasji.” 1 Obraz „DLXIII” to krok dalej w poszukiwaniach artysty dotyczących oddziaływania kolorów na siebie, problemu światła i jego symboliki. Artysta bada zachowanie barw na ciemnym ultramarynowym gruncie. Kładzie na niego szerokie, zamaszyste plamy. Głęboki brąz zajmuje niemal całą górną połowę obrazu. Intensywność koloru delikatnie rozchodzi się po płótnie, lekko ściemniając się ku brzegom obrazu. Z ciepłym brązem korespondują jeszcze trzy harmonijne barwy: od lewej intensywna czerwień, przechodząca w pionowy pas żółcieni po trawiastą zieleń po prawej. Trzy barwy płynnie przenikają jedna w drugą. Niebieski grunt podbija natężenie czystych barw na płótnie. Kompozycja mimo pozornej szkicowości wydaje się kompletna i precyzyjnie przemyślana. Gierowski w charakterystyczny dla siebie sposób bada problem koloru i jego wzajemnego oddziaływania oraz symboliki jaki ze sobą niesie. Motyw ten nieustannie powraca w malarstwie artysty. O swoich poszukiwaniach i problemach, które próbuje rozwiązać mówił: „Jest kilka takich (motywów – przyp. red.), co stwierdziłem, patrząc na swoje wystawy, które się ciągną, do których się wraca. Takie, co ciekawiły, ożywiały do pracy malarskiej. [..] Problem światła, linii. Albo problem koloru. Sprawa symbolu. Albo problem porządku. Równie ważny – nieporządku. To jest dobra strona malarstwa, że mamy tak wiele pytań i że szuka się na nie odpowiedzi, nie wchodząc w żadne sprawy polityczne czy społeczne. To jest, można powiedzieć, przywilej, jeśli się rezygnuje z figuratywności, że można o takich rzeczach myśleć.” 1 I. Kopciewicz, Stefan Gierowski – malarstwo, Bydgoszcz 2005, s. 7. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 215 000

6

Zbylut GRZYWACZ (1939 - 2004)

Stojąca, z cyklu Wiosna 82, 1980/81/84 r.

olej, płótno, 190,5 x 80 cm, 205 x 90 cm (w oprawie); sygn. p.d.: Zbylut 81/8... (pod oprawą) sygn. i opisane na odwrocie: Zbylut GRZYWACZ / „STOJĄCA” / 190 x 80 cm 1980/81/84 / Z CYKLU „WIOSNA ‚82”   W 1966 roku Zbylut Grzywacz wraz z Leszkiem Sobockim, Maciejem Bieniaszem i Jackiem Waltosiem założył w Krakowie Grupę Wprost, która przetrwała niemal 20 lat. Najważniejszy etap jego twórczości pokrywa się z czasem działania grupy. Jako formacja zaliczali się do nurtu Nowej Figuracji, której początek w Polsce przypada na połowę lat 60. W Polsce Nowa Figuracja charakteryzowała się wyraźnym realizmem i programowym antyestetyzmem na pograniczu z ekspresjonizmem. Przez całe swoje życie Grzywacz wierny był swojemu credo: „Życie i twórczość znajdują się we wzajemnej od siebie zależności, ale twórczość stawia wobec życia, pozwala je oceniać, każe zdawać z niego rachunek. Z życia czerpiąc – ukazuje je w oddaleniu, z dystansu i tym samym przybliża, pomagając widzieć. Może życie dopełnić, lecz nie zastąpić.” Artysta uprawiał sztukę zaangażowaną, buntując się przeciwko reżimowi socrealistycznemu i po prostu bolesnym ograniczeniom ludzkiej egzystencji. W swoich realistycznych kompozycjach najczęściej wykorzystywał motyw aktu kobiecego, który twórczo przetwarzając wykorzystywał do literackiego komentowania rzeczywistości. Motyw aktu, malowanego z natury, służył mu do stawiania pytań na temat rzeczywistości. W latach 80. artysta został internowany. Pokłosiem tego wydarzenia były cykle obrazów „Rekolekcje wiśnickie” i „Wiosna”82”. Właśnie do cyklu „Wiosny ’82” należy prezentowany obraz. Hieratyczną postać kobiety artysta traktuje jako alegorię pesymistycznej wizji ludzkiego losu. Stojąc pewnie na szeroko rozstawionych nogach spogląda smutno przed siebie. Nagie ciało ukazuje się widzowi we wszystkich niedoskonałościach i ułomnościach. W tle widoczna jest porzucone tkaniny: różowa oraz druga w biało-czerwonych barwach. Tkanina, przypominająca swą kolorystyką polską flagę, bezwładnie leży na podłodze, symbolicznie odnosząc się do kondycji kraju z lat 80. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 13 000

7

Jerzy NOWOSIELSKI (1923 - 2011)

Kobieta (Ikona), 1985 r.

olej, płótno, 86,5 x 66,5 cm, 96 x 77 cm (w oprawie); sygn. na odwrocie: Jerzy Nowosielski   Ciało kobiety było najistotniejszym motywem w twórczości Jerzego Nowosielskiego. Już w latach 40. tworzył uproszczone akty kobiece w swoim charakterystycznym stylu. W swojej twórczości artysta używał do nich terminu „figura erotyczna”. W latach 50. powstały niezwykle interesujące w wyrazie serie prac sadomasochistycznych z udziałem uproszczonych sylwetek kobiet i mężczyzn. Później, wraz ze zwrotem ku kulturze wysportowanego ciała, powstał cykl sportsmenek – kobiet pływaczek, gimnastyczek czy tenisistek. Na dalszym etapie w malarstwie Nowosielskiego kobiece ciało nabrało mistycznego charakteru. W takim właśnie wyrazie jest też także opisywana praca. Płótno z 1985 r. przedstawia półakt kobiety w hieratycznej pozie. Postać w typowy dla artysty sposób ujęta jest syntetycznie. Jednak w kompozycji widoczne jest napięcie między próbą pogodzenia mistycznego, ikonicznego ujęcia postaci a pragnieniem oddania pełnego zmysłowości ciała kobiety. Paleta barwna ograniczona jest do ciepłych brązów, ugrów i ochry przełamanych wyraźnymi wtrętami bieli. Zmysłowo ustawiona postać kobiety wydobywana jest z mroku jakby poziomymi, złotymi pasami światła, miękko układającego się na nagim ciele. W domyśle ukazuje się naszym oczom kobieta siedząca w niedalekiej odległości od przysłoniętego żaluzjami okna. Ciało skąpane miejscowo w słońcu skierowane jest ku widzowi. Artysta kształtuje figurę z prostych miękkich brył konstruując sylwetkę kobiety od nowa – sugestywnie oddając jej zmysłowe piękno zamknięte w bardzo schematycznej, hieratycznej postaci. Uproszczenie formy i gra subtelnymi przejściami monochromatycznych barw sprawia, że obraz oddziałuje szczególną aurą podniosłości, tajemnicy, ale i erotycznego napięcia – cechami, którymi mistrzowsko operował Jerzy Nowosielski. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 96 000

8

Jerzy NOWOSIELSKI (1923 - 2011)

Martwa Natura, 1987 r.

olej, płótno, 73,3 x 92 cm, 75,1 x 98,7 (w oprawie), sygn. i datowane na odwrocie: JERZY NOWOSIELSKI 1987   Jerzy Nowosielski urodził się w 1923 r. w Krakowie. Tuż przed wojną, w latach 1937–39 podróżował do Lwowa, gdzie zapoznał się z bogatą kolekcją ikon oraz zwiedzał Ławrę Poczajowską na Wołyniu. Wrażenia jakie wywarła na nim bizantyńska sztuka sakralna i jej pokłosie w postaci wschodniego malarstwa ikon pozostawiły wyraźny ślad w całej twórczości artysty. Fascynacja ikonami zbiegła się z jego zainteresowaniem sztuką europejską XX wieku. Reminiscencje malarstwa ikon oraz zachodniego surrealizmu widoczne są w całym dorobku artysty. Dzięki temu Nowosielski jest jednym z najbardziej fascynujących polskich artystów, a jego styl jest nie do pomylenia z żadnym innym. Płótna artysty charakteryzują się stosowaniem płaskich barwnych plam obwiedzionych nieskażoną linią ciemnego konturu. Prezentowane obiekty i postacie są syntezą rzeczywistości sprowadzoną do płaskich plam. W jego twórczości widać pewne reminiscencje malarstwa Modiglianiego, podobnego w swojej syntezie rzeczywistości i wrażliwości na kolor. Podobne u obu malarzy jest także lekko surrealizujące oddanie przestrzeni i intymność przedstawień. Do takich surrealizujących, wyciszonych kompozycji należy opisywana „Martwa natura” z 1987 r. Kompozycja jest statyczna i symetryczna. Na drewnianym blacie stołu, zarysowanym jedynie odcieniami brązu, po środku stoi błękitny świecznik. Przedmiot flankują pionowe, wydłużone czerwone wazony z mniejszymi garnkami tej samej barwy. Biała emalia wnętrza wybija się od czerwieni naczyń. Jej biel podkreślona jest czarnym grubym konturem. Tłem dla całej sceny jest zielonkawa ściana z niewielkim wąskim oknem po środku kompozycji. Przedstawiona kompozycja jest wyciszona i mimo, że jej elementy są bardzo proste i niewyszukane, z obrazu wybrzmiewa mistycyzm – niemalże religijny nastrój. Wybrany przez artystę schemat kompozycji kojarzy się z najlepszymi ikonami Rublowa – ich wyciszoną, hieratyczną kompozycją, uproszczonym do granic abstrakcji rysunkiem i harmonijnymi barwami. Prezentowany obraz Nowosielskiego łączy w sobie sacrum i profanum – mistyczną religijność z prozą codziennych przedmiotów. Z pewnością można uznać, że obraz ten z 1987 r. to jedna z najciekawszych martwych natur artysty, gdzie pasja do sztuki ikon, głęboka religijność artysty i umiłowanie życia doczesnego splatają się w jedną harmonijną całość. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 82 000

9

Stanisław RODZIŃSKI (ur. 1940 r.)

Ukrzyżowanie – Matka, 1986 r.

olej, płótno, 120 x 120 cm , 122,5 x 122 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: STANISŁAW Rodziński / Ukrzyżowanie – Matka 1986   Jerzy Nowosielski pisał o malarstwie Rodzińskiego, że ten nie jest abstrakcjonistą ani ekspresjonistą. Odcina się także od fotorealizmu. Sam Rodziński wierny był polskiej estetyce koloryzmu. Rozstrzygał płaszczyznę płótna w sposób malarski ale modyfikowany zgodnie z własnymi aspiracjami. W obrazach stosuje barwy ziemi, ciemnej zieleni i czerń. Obraz buduje mocną plamą i długimi pociągnięciami pędzla. W palecie barwnej blisko mu do twórczości Jacka Sienickiego. W dorobku Rodzińskiego można wyodrębnić dwa główne tematy – pejzaż i wątki religijne. „Dramat chrystologiczny” jest także tematem prezentowanego obrazu. Oszczędnie użyte środki wyrazu są podporządkowane sensowi przedstawienia. Deformacja postaci i skrótowy modelunek współgrają z surowością barw. Wyłaniające się z ciemności Ciało Chrystusa na krzyżu jest jakby wycięte z kanciastych brył. Gwałtowne pociągnięcia pędzla podkreślają zmaltretowane ciało. Tytułowa matka zlewa się w swoim cierpieniu z tłem obrazu. Jej sylwetka sprowadzona do podstawowych brył zarysowana jest w sposób szkicowy. Geometryzacja postaci i ziemiste barwy potęgują wrażenie cierpienia, a ograniczenie kompozycji do jedynie dwóch centralnie ustawionych bohaterów skupia pełną uwagę widza na dramacie rozgrywającym się na płótnie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 17 000

10

Stanisław RODZIŃSKI (ur. 1940 r.)

Zabudowania zamknięte, 1984 r.

olej, płótno, 100 x 125 cm, 102,1 x 127,1 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: ST. RODZIŃSKI / ZABUDOWANIA / ZAMKNIĘTE   Joanna Pollakówna pisała o malarstwie Rodzińskiego: „I tu [w pracach o tematyce religijnej], i tam [w pejzażach] pobrzmiewa ten sam głęboki, uciszony ton powagi. Tak jakby oczy malarza, odrywając się od oglądanych w wyobraźni mrocznych scen pasyjnych, by powoli przesunąć się po rozległości krajobrazu, tak bardzo były przepełnione tamtą bolesną duchowością, że niosą w sobie nadal i przelewają w kontemplowaną przestrzeń, w każdy zobaczony kształt, w kolor powietrza.” Pejzaże Rodzińskiego inspirowane są głównie okolicami nowego Sącza i Nawojowej. Jednak natura jest tylko pretekstem artysty do ukazania pejzażu wewnętrznego. Artysta nie dąży do odwzorowania natury, kieruje się wzruszeniem. Obraz ma prowadzić do konkretnego przeżycia, jest zapisem chwili i emocji. „To miejsce dramatycznych spotkań nieba i ziemi. Niebo jest źródłem światła, które ziemia - zmysłowa w swej materialności - przyjmuje i odpycha. W tej metafizycznej scenerii, zaplątane gdzieniegdzie samotne domostwo ludzkie wydaje się czymś wątłym i przypadkowym” - mówiła Anna Trojanowska o krajobrazach Rodzińskiego. I taki też jest prezentowany pejzaż. Gros płótna wypełnia ciemnozielony impast. Z prawej strony, z zieleni pejzażu wyłaniają się zgeometryzowane zabudowania. Cała kompozycja jest bardzo oszczędna w wyrazie, ale jej siła ukryta jest we wrażeniu jakie sprawia. To pejzaż poetycki, zmysłowy w materii malarskiej i bogaty w emocje od strony duchowej. Spod szerokich stłumionych warstw koloru prześwieca błysk światła grającego na zabudowaniach, zwiastując nadzieję i ukojenie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 7 500

11

Jacek SEMPOLIŃSKI (1927 - 2012)

Czaszka, 1986 r.

olej, płótno, 100,8 x 80,8 cm, 107 x 86,3 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: Sempliński / ‚86 / Czaszka   „Chciał być jednocześnie artystą wierzącym i nowoczesnym, metafizycznym i nieortodoksyjnym (…) Sztuka Sempolińskiego była zawsze mistyczna i obrazoburcza, opętana myślą tak sakralną, że aż złowieszczą.” 1 Malarstwo Jacka Sempolińskiego charakteryzuje się ogromną wrażliwością na barwę. Artysta odszedł od figuracji na rzecz kompozycji abstrakcyjnych o dużej dozie ekspresji i malarstwa fakturowego. Cykl „Czaszek”, do których należy prezentowany obraz, obok „Ukrzyżowań” i „Golgoty”, był wyrazem jego duchowych poszukiwań i przewartościowań artysty na drodze osobistych doświadczeń duchowych. Obrazy z cyklu „Czaszek” charakteryzują się ciemną, chłodną paletą szarości, granatów i fioletów. Poszarpane płótna z ekspresyjnie grubo kładzioną farbą, naznaczone licznymi dziurami, niczym bliznami, w warstwie malarskiej stały się znakiem rozpoznawczym malarstwa artysty. Prezentowany obraz utrzymany jest w ciemnej niebieskiej tonacji. Na płótnie poszarpane blizny tworzą gwałtowne białe uderzenia farby. Kompozycja jest monochromatyczna, obraz gra jedynie przejściami dwóch walczących ze sobą barw. „Czaszka” to praca o odniesieniach chrystologicznych i pasyjnych. Dający wyraz niemal fizycznego cierpienia. Ucieczka w praktykę religijną u artysty ma wyraz pesymistyczny. Nie niesie łatwego pocieszenia, nasycona jest cielesnym bólem. Ten jednak jest doświadczeniem mistycznym, którego odczuwanie prowadzi do oczyszczenia, choć droga do niego nie jest łatwa. W rozmowie z Dorotą Jarecką Sempoliński mówił: „zadaniem artysty jest prowokacja i wątpienie, a nie pocieszanie i udawanie, że »świat jest piękny«” 2. Twierdzeniu temu dał pełen wyraz w obrazach „Czaszek”. 1 D. Jarecka, Zmarł Jacek Sempoliński. W poszukiwaniu obrazu niemożliwego, „Gazeta Wyborcza”, nr 203, 31.08.2012, s. 17. 2 Tamże, s. 17. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 31 000

12

Jacek SIENICKI (1928 - 2000)

Martwa Natura Niebieska, 1986 r.

olej, płótno, 140,4 x 90,4 cm, 151,5 x 101,5 cm (w oprawie); sygn. p.d.: V 86 / J.S. sygn. i opisane na odwrocie: Jacek / Sienicki / ol.pł. 1986. /„MARTWA / NATURA / NIEBIESKA”   Jacek Sienicki urodził się w 1928 r. w Warszawie; tam też spędził lata II wojny światowej, przeżył Powstanie Warszawskie oraz obóz przejściowy w Pruszkowie. Po uwolnieniu rozpoczął naukę w licem plastycznym. W 1948 r. rozpoczął edukację na warszawskiej ASP. Jego debiut miał miejsce w 1955 r. na Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki Polskiej „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi” w warszawskim Arsenale. Ekspozycja ta, której był także głównym inicjatorem, była największą w tym czasie manifestacją przeciwko doktrynie socrealistycznej. Już podczas tej wystawy dały o sobie znać charakterystyczne elementy jego twórczości, której pozostał wierny do ostatnich dni. Główną rolę w jego malarstwie odkrywał kolor i struktura mięsiście kładzionej farby – malarstwo na granicy abstrakcji i mimetyzmu. Artysta w swojej pracy poświęcił się kliku wątkom, których zgłębianie wypełniło kolejne lata jego twórczości. Niczym koloryści skupił się na otaczającym go najbliżej świecie – przestrzeni pracowni, martwym naturom, delikatnym zarysom postaci ludzkich w zamkniętych pomieszczeniach. Szczególną uwagę poświęcił na obserwowanie i rejestrowanie efemerycznych zjawisk świetlnych, które uchwycał w swoich obrazach. „Martwa natura” jest jednym z takich przykładów, w którym Sienicki balansuje na granicy abstrakcji i sztuki przedstawieniowej. Na abstrakcyjnie zarysowanym stole stoją przedmioty codziennego użytku, jedynie zarysowane intensywnymi plamami barwnymi. Całość utrzymana jest w błękitnej kolorystyce, bardzo typowej dla malarstwa artysty w latach 80. Sugestywne bryły przedmiotów wydobyte są jasnymi mocnymi plamami bieli i szarości. Jedynie tytuł pracy nakierowuje nas na przedstawieniowy charakter obrazu. Bez trudu można by go uznać za niezwykle ciekawą kompozycję abstrakcyjną. „Martwa natura” Sienickiego przywodzi na myśl prace Pierra Soulages’a z tego samego okresu. Podczas gdy Soulages skupiał się na abstrakcyjnym wyrazie plamy barwnej, Sienicki na gruncie polskim przekuł te same efekty w malarstwo przedstawieniowe. Tym samym, prezentowana „Martwa natura”, może śmiało konkurować z najwybitniejszymi pracami światowego malarstwa. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 49 000

13

Jacek SIENICKI (1928 - 2000)

Wnętrze pracowni szare, 1986 r.

olej, płótno, 146 x 95,5 cm, 157 x 107,8 cm (w oprawie); sygn. p.d.: 86 / J.S. sygn. i opisane na odwrocie: Jacek Sienicki / ol.pł. 1986 / „WNĘTRZE / PRACOWNI” / SZARE.   „Wnętrze pracowni” z 1986 roku utrzymane jest w szarych, błękitnych i białych tonacjach kolorystycznych. Artysta zbudował konstrukcję obrazu przy pomocy rytmicznych, zdecydowanych, poziomych uderzeń pędzla o silnie impastowej fakturze. Ciemny grunt obrazu, konkurujący z białymi, sugestywnymi plamami tła oraz utrzymanymi w szarościach elementami przestrzeni pracowni, potęgują ekspresję kompozycji. Wypaczona perspektywa daje jedynie wrażenie głębi przestrzeni, będąc pretekstem do abstrakcyjnego zaznaczenia elementów wyposażenia pracowni. Brak ściśle określonej perspektywy, sugestywne, lecz pobieżne zarysowanie brył obiektów pozwalają wysnuć przypuszczenie, że w malarstwie Sienickiego chodzi o gest, impresję, wrażenie przedstawieniowości a nie typowy mimetyzm. Artysta z pietyzmem skupia się na kolorze i impastowym kładzeniu farby niż na samym przedstawieniu. Wybierane przez niego motywy są tylko pretekstem do nawarstwiania substancji malarskiej. Dzięki temu możemy nazwać Sienickiego wybitnym kolorystą – malarzem gestu i wyszukanej barwy. Motyw pracowni to ulubiony temat artysty. Najbliższa mu przestrzeń staje się polem walki twórczej przeniesionej subtelnymi barwami na powierzchnie płócien. Każdy z obrazów z serii „Wnętrza Pracowni” jest inny, a artysta konsekwentnie doskonali swój sposób malarskiej wypowiedzi. Obrazy Sienickiego z serii „Wnętrza Pracowni” to prawdziwe malarstwo gestu, gdzie artysta w świadomy sposób poszukuje własnej formy wyrazu, pewnie operując wybranymi przez siebie motywami i środkami malarskimi. W jego twórczości nie ma przypadkowych gestów, niestarannie położonych plam, niedobranych barw. Każde z płócien z serii „Wnętrza pracowni” to wysmakowane, precyzyjne i przemyślane barwnie abstrakcyjne malarstwo, gdzie motyw mimetyczny jest jedynie pretekstem do ukazania swoich wybitnych umiejętności malarskich. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 41 000

14

Leszek SOBOCKI (ur. 1934 r.)

Więcej światła, 1987 r.

olej, płótno, 100,7 x 65 cm, 110 x 74 cm (w oprawie); sygn. p.d.: SOBOCKI sygn. i opisane na odwrocie: L. SOBOCKI 87 / „Więcej Światła” na blejtramie: PINXIT: L. SOBOCKI „WIĘCEJ ŚWIATŁA” 87   „Oto ja, który mogę być tobą” – tak mówił Leszek Sobocki o swoich autoportretach. W 1965 roku wspólnie z krakowskimi malarzami: Maciejem Bieniaszem, Zbylutem Grzywaczem i Jackiem Waltosiem założył grupę „Wprost” – ugrupowanie wierne postulatom Nowej Figuracji, nurtu o wyraźnym realizmie i programowym antyestetyzmie na pograniczu z ekspresjonizmem. Twórczość Leszka Sobockiego jest jedną z najoryginalniejszych propozycji polskiego malarstwa powojennego. W swojej twórczości odwołuje się do sztuki dawnej w kontekście aktualnej sytuacji egzystencjalnej człowieka. Jego cechą charakterystyczną stało się łączenie autobiografizmu z postawą krytyczną. Już w czasach licealnych artysta fascynował się malarstwem Rembrandta, którego obrazy z pasją kopiował. Te odniesienia do tradycji widoczne są w całej twórczości Sobockiego. Odnosił się także do sarmackich korzeni naszej kultury świadomie nawiązując do portretów trumiennych z XVII w. Przede wszystkim jednak inspirował się twórczością portretową Jacka Malczewskiego, sam też w sposób alegoryczny wykorzystując własny wizerunek w obrazach o wydźwięku symbolicznym. Obrazy te niosą w sobie ukryte, czasami zaszyfrowane znaczenia, nierzadko o gorzkiej i ironicznej wymowie. Takim też obrazem jest „Więcej światła” z 1987 r. Przedstawia autoportret artysty w ujęciu ¾. W ręku, przed sobą, trzyma świecznik ze zgaszoną świecą. Portretowany spogląda ze spokojem na widza, nie wykonując żadnego gestu dążącego do zapalenia ponownie świecy. „Więcej światła” to obraz symboliczny o zaszyfrowanym znaczeniu. Może odnosić się do sytuacji politycznej lat 80. i braku przejrzystości życia publicznego. Portretowany zachęca do rozniecenia płomienia, który daje nadzieję spokoju, bezpieczeństwa i pewności. Sam już trzyma stosowny atrybut w ręku, gotowy, na wyciągnięcie ręki, do podjęcia działania. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 6 000

15

Jerzy TCHÓRZEWSKI (1928 - 1999)

Błaganie (z Tryptyku), 1985 r.

olej, płótno, 100 x 80,7 cm, 111,5 x 92 (w oprawie); sygn.p.d.: J. Tchórzewski ‘85   „W nocy, po przebudzeniu myślałem o śmierci (ołów wśród metali to nieboszczyk martwy, ciężki)… myślałem o malarstwie Jerzego Tchórzewskiego… W nocy żyje muzyka albo poezja, ale malarstwo prowadzi egzystencję utajoną, pozbawiona światła przestrzeń jest jakby życiem „pozagrobowym” malarstwa… było ciemno, pod zamkniętymi powiekami w mojej pamięci wyobraźni zaczęły się tłoczyć i spiętrzać dziesiątki i setki obrazów Tchórzewskiego… jedne obrazy zapalały się od drugich i nagle zobaczyłem pożar… w ciemności stał Tchórzewski podpalacz i twórca tego ognia. Próbowałem porównać malarstwo Tchórzewskiego do płomienia, ale metafory i porównania są niebezpieczne. Płonąca zapałka, płonące ognisko, płonący las… albo płomień w jaskini… płomień w jaskini filozofów… Wszystkie banały usłużnie zbiegają się dokoła tej kartki papieru… wystarczy wyciągnąć rękę.” – tak o malarstwie Tchórzewskiego pisał Tadeusz Różewicz w 1985 r. Twórca ognia – Jerzy Tchórzewski, malarz płomieni, podpalacz rozpalający swoimi obrazami wyobraźnię – to doskonałe określenie twórczości artysty. W ten kanon wpisuje się także obraz „Błaganie” z 1985 r. Od końca lat 70. artysta zaczął zagłębiać się w tematykę religijną. Na przełomie lat 70. i 80. tworzył wieloskrzydłowe poliptyki, które nawiązywały swoją formą do średniowiecznych ołtarzy. Jedna z kwater „Błagania” należy właśnie do takiego tryptyku. Do klasycznej formy artysta stosował charakterystyczne dla siebie surrealistyczne formy o biologiczno-animalistycznych kształtach. Całość kompozycji utrzymana jest w płomiennych czerwonych barwach. Trzy rozbłyskające ognie wyznaczają trzy najważniejsze punkty skupienia na obrazie. Niczym Trójca Święta płomienie wyłaniają się z ciemnoczerwonego tła. W centrum kompozycji środkowy ognik flankowany jest przez morficzną figurę trzymającą w ryzach rozedrgany element. Hieratyczna forma dominuje nad pozostałymi elementami kompozycji. Forma ta ogranicza rozbłysk tlącego się w jej wnętrzu światła, zupełnie jakby ognie tlące się w rozżarzonym płótnie błagały o uwolnienie z jej materii. Mimo trudnego na pierwszy rzut oka wyrazu kompozycji w płótnie tym żarzy się nadzieja na uwolnienie. Płomienie, choć uwiezione, świecą mocnym światłem, a błaganie o wolność z pewnością zostanie wysłuchane. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 72 000

16

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

Nocna burza / Studium I, 1982 r.

tempera kazeinowa, płótno, 78 x 60 cm, 88 x 70,5 cm (w oprawie); sygn. p.d: Waltoś 82 sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / (KRAKÓW) / SKOKI. VII 1982 / NOCNA BURZA / (studium I, tempera / ol. kazeinowa)   Jacek Waltoś był współzałożycielem krakowskiej grupy „Wprost”, brał też udział we wszystkich jej wystawach. W przeciwieństwie do swoich kolegów z grupy nie skupiał się bezpośrednio na aktualnych wydarzeniach a inspiracje czerpał z tradycji antyku i wątków biblijnych. Te były komentarzem do bieżącej kondycji człowieka i targających nim niepokojów. Pejzaże są rzadkim motywem w twórczości artysty, tym bardziej oferowane studium nocnej burzy jest smaczkiem kolekcjonerskim dla entuzjastów twórczości artysty. Kompozycja utrzymana w błękitach i zieleniach jest ekspresyjną wariacją na temat pejzażu. Rozedrgane, emocjonalne uderzenia pędzla kształtują poszarpany, pełen życia obraz. Motyw pejzażu i burzy jest jedynie pretekstem artysty do wyrażenia targających nim gwałtownych emocji. Zamaszyste plamy, urwane dukty pędzla potęgują niepokój wywołany w trakcie burzy. Waltoś w perfekcyjny sposób, za pomocą precyzyjnych środków malarskich oddaje nastrój gwałtownego pejzażu. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena wywoławcza: 5 000*

17

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

Współczułość, 1980/84 r.

technika mieszana, olej, płótno naklejone na płytę, 100 x 80 cm, 105,2 x 86,1 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / WSPÓŁCZUŁÓŚĆ / 1980/84   Waltosia najbardziej zajmuje przedstawianie w sposób symboliczny głębokich stanów emocjonalnych. Sylwetki ludzkie są drogą do ukazania uniwersalnych emocji targających człowiekiem. Formy pojawiające się w malarstwie artysty są próbą doszukiwania się własnego „ja”. Praca „Współczułość” to opowieść o człowieku zawieszonym między obecnością a nieobecnością, o utracie, opuszczeniu, ale i mocnych emocjach potrafiących łączyć ludzi. Płótno to mówi o prawdziwym porozumieniu się człowieka z drugim człowiekiem. Na środku obrazu z granatowej ciemności oświetlonej pionowym światłem, wydobywają się sylwetki dwóch wtulonych w siebie ludzi. Ciemność otacza je szczelnie. Ciepło wydobywające się z ich bliskości wyciąga z mroku pojedyncza lampa dająca nadzieję na lepsze jutro. Cień postaci złączonych we współczującym uścisku układa się w medytującego człowieka. Obraz dotyka najważniejszych dla ludzkości problemów i uniwersalnej prawdy. Dopiero w czystym sercu, otwartym na dobro innych ludzi, sercu pełnym współczucia i miłości człowiek może odnaleźć spokój i ukojenie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena wywoławcza: 7 000*

18

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

I. Letnie popołudnie z cyklu Pomiędzy nami kres, 1978/85 r.

olej, płótno, 120,5 x 64,5 cm, 122,5 x 68,8 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / „POMIĘDZY NAMI – KRES” / (EROS I THANATOS) / I. LETNIE POPOŁUDNIE / 1978/85   Głównym obszarem zainteresowań artysty jest człowiek i jego rozterki egzystencjonalne. Waltoś problem ten bada w sposób dogłębny za pomocą środków uniwersalnych, patrząc na niego poprzez pryzmat literatury klasycznej, wątków biblijnych i klasyków malarstwa świtowego. Charakterystyczne dla jego malarstwa jest łączenie wątków antycznych i biblijnych, wskazując na uniwersalność zawartych w Biblii i mitologii treści oraz takich samych problemów dotykających człowieka bez względu na wyznanie czy czas. W swoich pracach, jak w Erosie i Thanatosie, ukazuje konflikt ducha i materii. Konflikt miłości i ofiary – nienasycenia i pożądania. Obraz dotyka wątków intymnych, gdzie mitologiczny tytuł jest pretekstem do ukazania napięcia między dwojgiem ludzi. Praca Waltosia jest wielowarstwowa, o złożonej symbolice, pełna metafor i odniesień literackich. Płomienna kolorystyka utrzymana w oranżach i brązach podkreśla dramat rozgrywający się między dwoma postaciami – uległą miłością leżącą u stóp boga śmierci Thanatosa. Wypalająca się od wewnątrz miłość potrafi być samounicestwiająca, niczym wiecznie ciążący nad nią cień Thanatosa. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena wywoławcza: 7 000*

19

Rajmund ZIEMSKI (1930 - 2005)

Pejzaż VIII/84, 1984 r.

olej, płótno, 130 x 97 cm, 131 x 98,6 cm (w oprawie); sygn. l.d.: RAJMUND ZIEMSKI 84. sygn. i opisane na odwrocie: RAJMUND ZIEMSKI / PEJZAŻ 8/84 / 130 x 97 oraz naklejka: Spółdzielnia rzemieślnicza wielobranżowa   Malarstwo Rajmunda Ziemskiego wywodzi się z tradycji koloryzmu. Przez całą swoją drogę twórczą związany był z warszawską Akademią. Edukację rozpoczął u Artura Nachta-Samborskiego, następnie asystował u Jana Cybisa, by w 1949 r. objąć Pracownię Malarstwa na Wydziale Architektury. To edukacji u Nachta i Cybisa zawdzięcza swoją wrażliwość na kolor i lekko brutalny, zamaszysty sposób traktowania przestrzeni płótna. Najważniejszym i najdłuższym cyklem w twórczości Ziemskiego są „Pejzaże” oznaczane kolejnymi numerami porządkowymi i datami rocznymi. Tytuł „Pejzaże” może być dla odbiorcy mylący. Próżno doszukiwać się w nich sztuki przedstawieniowej, a raczej odzwierciedlenia „krajobrazów wewnętrznych” – wyobraźni i snów artysty. Na kompozycję zwykle składają się płaskie, poziome plamy barwne stanowiące tło kompozycji. Na nie nałożona jest pozornie niekontrolowana, szeroko rozrzucona po powierzchni płótna warstwa malarska o kontrastującej z podłożem jaskrawej barwie. Podobną formę ma „Pejzaż VIII/84”. Praca z 1984 r. składa się z dwóch poziomych stref: ciemnobrązowego poziomego pasu u dołu, jakby stanowiącego stabilny grunt. Powyżej – ponad ¾ powierzchni płótna zajmuje szeroka, strukturalna warstwa utrzymana w barwach ciepłego brązu. Barwne pasy oddzielone są od siebie kontrastowymi, jaskrawo–pomarańczowymi liniami o postrzępionych, rozedrganych formach. Wibrujące, gorące pomarańcze wręcz „wychodzą” z ram płótna. Rozwibrowana, ekspresyjnie kładziona pomarańcz żywo drga na powierzchni nadając pracy emocjonalny, ekspresyjny charakter. Rajmund Ziemski w swoich cyklach badał nowe możliwości łączenia barw i faktur poszukując swojego unikatowego stylu. Artysta czerpał garściami z natury, odnajdując w niej harmonię barw i form, abstrakcyjnie filtrowanych przez jego wewnętrzną wrażliwość, czego efekty uwieczniał na płótnach. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite

Cena sprzedaży: 18 000

Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Pejzaż, 1970 r.


olej, płótno, 65 x 80, 73 x 87,7 cm (w oprawie); sygn. l.d.: Dominik sygn. i opisane na odwrocie: DOMINIK 1970 / 65 x 80 OLEJ / PEJZAŻ, na blejtramie u góry po prawej napis: DOMINIK   Pod koniec lat 50. w twórczości Tadeusza Dominika nastąpił powrót do malarstwa figuratywnego, by od lat 60. znów skierować się ku formom przedstawiającym skierowanym ku abstrakcji. Syntetycznemu ujęciu pejzażu pozostał już wierny do końca swoich dni. O swojej twórczości sam mówił: „Moje malarstwo jest w całości efektem otwarcia na naturę, jest inspirowane naturą. Nie ilustruję natury, ale swoimi obrazami otwieram drogę widzowi do jej własnego przeżywania.” Dominik jest w 100% malarzem przyrody, którą w sposób twórczy syntetyzuje w serię abstrakcyjnych kształtów i form zestawionych na płótnie. Plamy barwne i pociągnięcia pędzlem kojarzą się z drzewami, roślinami, wzgórzami i kwiatami. Taki w wyrazie jest też „Pejzaż” z 1970 roku. Obraz przedstawia jakby przekrój przez powierzchnię ziemi. U dołu brązowy pas stanowi wnętrze ziemi. Czernią – wypełniającą środkowy pas płótna artysta zarysował wierzchnią warstwę podściółki. Liczne owalne i okrągłe plany przywodzą na myśl zarys nasion i szykujących się do kiełkowania roślin. Powyżej pionowymi uderzeniami pędzla w barwach intensywnej zieleni i żółcieni wzbijają się ku niebu pasy roślin i traw. Całość zwieńczona jest niebieskimi okręgami będącymi syntezą kwiatów sięgających ku niebu. Obraz Tadeusza Dominika to radosna zmysłowa afirmacja urody świata. Skróty plastyczne, którymi operuje w obrazie świadczą o precyzyjnym myśleniu artysty do syntetyzacji i ujęcia najistotniejszych elementów przyrody zamkniętych jedynie w kilku trafnych uderzeniach pędzla i plam barwnych. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Owoce, 1983 r.


olej, płótno, 90 x 100 cm, 100,3 x 109,4 (w oprawie); sygn. p.d.: Dominik sygn. i opisane na odwrocie: DOMINIK 1983 / 90 x 100 AKRYL / „OWOCE”   Tadeusz Dominik dyplom obronił w pracowni Jana Cybisa. Malarstwo Cybisa miało ogromny wpływ na jego twórczość. Przejął od profesora zasadę, że obraz nie służy do kopiowania natury, ale jej twórczego przetworzenia. Musi być jej fakturową i barwną interpretacją. Artysta wcześnie wypracował własny indywidualny styl, który rozwijał z konsekwencją przez całe życie. Czerpiąc z zasady Paula Cezanna, uprościł postrzeganie pejzażu do podstawowych brył geometrycznych. Dominik w swoim malarstwie dokonał pełnej syntetyzacji natury. Od początku jego twórczości można zaobserwować owalne i okrągłe plamy barwne o dość nieregularnych kształtach, z których zestawiał swoje bogate odwzorowania natury. Po okresie ekspresyjnego w wyrazie malarstwa z lat 70., artysta wprowadził do swoich płócien wrażenie porządku i precyzyjnego uproszczenia. Prace z lat 80., w tym prezentowany obraz są przykładem pełnej i precyzyjnej geometryzacji ścisłych wycinków natury, które artysta poddawał analizie wyciągając z nich najistotniejsze – definiujące je kształty i barwy. „Owoce” z 1983 r. to przykład niemal naukowej analizy fragmentu natury – Dominik rozkłada fragment drzewa owocowego na czynniki pierwsze prezentując nam przemyślaną i harmonijną kompozycję składającą się z wibrujących jasnych oranżowo–różowych okręgów na tle intensywnie zielonych liści, sprowadzonych jedynie do geometrycznie zarysowanych brył. Wnikliwość i analityczność malarstwa Dominika pozwala dostrzec to co w pejzażu najistotniejsze. Artysta drążąc naturę do jej elementów pierwszych dochodzi do jej sedna, prezentując na swoich płótnach niczym nieskażoną syntezę sprowadzoną do czystego piękna brył i kolorów. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Tadeusz DOMINIK (1928 - 2014)

Pejzaż, 1983 r.


olej, płótno, 48 x 78,7 cm; 53 x 83,3 cm (w oprawie); sygn. l.d.: Dominik   „Świat Dominika to ogniste słoneczne koła, kwiaty, patyki w płocie, dzbany, bochny chleba, trawa” - pisał o jego obrazach Zbigniew Herbert. Twórczość Tadeusza Dominika jest jedną z najbardziej charakterystycznych w polskim malarstwie współczesnym. Jego malarstwo łączy w sobie abstrakcję liryczną z tradycją polskiego koloryzmu. Dla Dominika przyroda jest inspiracją do pejzaży powstających w wyobraźni artysty. Nie jest on jednak abstrakcjonistą sensu stricte. Wykorzystywane motywy są wycinkami przyrody – widać w nich kwiaty, pola, chmury, zjawiska pogodowe. Natura, którą się inspiruje, jest przefiltrowana przez wrażliwość artysty a uwidacznia się przede wszystkim w kolorze i ekspresyjnej plamie barwnej. „Pejzaż” z 1983 r. jest takim twórczym przetworzeniem fragmentu natury. Abstrakcyjna kompozycja przywodzi na myśl pola uprawne bogato obrośnięte plonami. Kaskadowo ułożone poziome fragmenty ziemi obrastają pionowe zielone uprawy zaznaczone jedynie schematycznie długimi, ekspresyjnymi pociągnięciami pędzla. Motyw natury staje się pretekstem do barwnej kompozycji uderzającej wysmakowanymi zestawieniami barw. Żółcienie i zielenie traw, miejscami przełamane błękitami, kontrastują czerwieniami i brązami ziemi. Całość tworzy harmonijną kompozycję przywodzącą na myśl letni polski pejzaż zamiejski. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Stefan GIEROWSKI (ur. 1925 r.)

Obraz DL, 1985 r.


olej, płótno, 130 x 200 cm, 132,2 x 202 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: s. gierowski / Ob DL / warszawa 1985   „Gierowski o tworzonych przez siebie „Obrazach” mówi jednoznacznie: »nie są to abstrakcje, ponieważ nie ma w nich odniesienia do jakichś oderwanych koncepcji myślowych«. W malarstwie poszukuje cech autonomicznych, absolutyzacji procesu twórczego. Podanie w wątpliwość przydatności terminu – »abstrakcja to słowo, które nic nie znaczy w stosunku do malarstwa«, jest jeszcze bardziej wymowne niż wcześniejsza decyzja odejścia od figuratywności: »Wyzwolenie od przedmiotowości (mimetyzmu) nie oznacza wyzwolenia od rzeczywistości! Jakąś częścią rzeczywistości są też nasze odczucia i doznania – po prostu istnieją. Sam fakt namalowania sprawia, że nie jest to abstrakcja, tylko wielki konkret… Jak namalować wolność, śmierć, pojęcie szczęścia? Najtrudniejsze jest sprecyzowanie tego, o czym się marzy«. Przechodzenie od obrazowania wynikającego z obserwacji natury do przekazywania stanu wewnętrznych zależności między jej składnikami jest procesem otwartym, prowadzącym od przedmiotowości w kierunku syntetycznych pojęć.” 1 W pierwszych etapach swojej drogi artystycznej Gierowski tworzył w nurcie figuratywnym, gdzie widoczne były liczne uproszczenia form. Droga do abstrakcji rozpoczęła się u artysty w latach 50. Dopiero w 1957 r. powstał pierwszy w pełni niefiguratywny obraz zatytułowany po prostu „I”. Od tego czasu artysta na stałe porzucił nazywanie swoich obrazów, oparzając je kolejnym rzymskim numerem porządkowym. Porzucenie figuratywności i narracyjności w malarstwie przeniosły nacisk artysty na poszukiwanie nowej formy obrazu malarskiego, gdzie treścią i działaniem jest jedynie kolor. W jego obrazach czynnik intelektualny zdominowany jest przez emocje i ich wydźwięk w postaci barw. I te, oraz światło samo w sobie, stają się tematem prac artysty. W obrazach z lat 80-tych, do których zalicza się opisywany obraz, na pierwsze miejsce wysunęły się emocjonalne oddziaływania barw. Artysta wypowiada się w pracy w sposób subiektywny, niemal duchowy. Obraz „DL” z 1985 roku jest kwintesencją metafizyki w malarstwie Gierowskiego. Płótno przedstawia dziesiątki białych, grubo i gwałtownie kładzionych białych linii, które zbiegają się ku środkowi obrazu. Przez środek biegnie czarny pas mięsistej farby, która pochłania – wsysa w siebie, niczym czarna dziura, białe linie. Najlepiej będzie oddać głos samemu artyście, który sam mówił o swoich pracach z tego czasu, a który jest kwintesencją opisywanej pracy: „W latach 80. ciekawiło mnie dziwne działanie białej linii na ciemnej przestrzeni. A gdy położyć kolor na bieli, to daje jakiś refleks, inny przy czerwieni, inny przy czerni. I te różnice między poszczególnymi bielami szczególnie mnie zaciekawiły. Chciałem też zobaczyć, jak daleko wszystko się kończy w nieokreślonej przestrzeni. Wiadomo przecież, że wtedy całość nabiera jeszcze innych znaczeń. Nagle rodzi się jakaś energia, która zaczyna działać. Trochę w tym materii psychicznej, trochę metafizycznej – trudno to dokładnie nazwać.” 1 J. Zagrodzki, Stefan Gierowski, Warszawa 2005, s. 72. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Stefan GIEROWSKI (ur. 1925 r.)

Obraz DXLIII, 1985 r.


tempera, płótno, 130 x 200 cm, 131,6 x 201 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: s. gierowski 85 / ob DXLIII   „Uniwersalność języka Stefana Gierowskiego tkwi w emocjonalnym zapisie koloru i światła oraz w wyobraźni z jednej strony, a racjonalnej kalkulacji i intelektualnych doznaniach z drugiej; jego malarstwo jest nie tylko spontaniczną rejestracją wrażeń, lecz szczegółową analizą zewnętrznych bodźców. Intelektualizm nie wyklucza bowiem emocji, a jedynie wzmaga kontrolę umysłu nad uczuciem. Potencjał twórczy artysty tkwi w fundamentalnych, odwiecznych potrzebach malarstwa: w rozstrzyganiu problemów światła oraz napięć, jakie ono wytwarza; w zagadnieniach wewnętrznej przestrzeni obrazu i zasadach jej organizowania; w niezliczonych zestawieniach i odcieniach kolorystycznych; we współzależności elementów i ich zmiennych relacji oraz wreszcie w tym, jak w obrazie to wszystko pogodzić, aby tworzyło harmonijną jedność. Artysta z każdym obrazem przeżywa więc nową przygodę malarską, wciąż odkrywa nowe możliwości, uczy się i wyciąga wnioski. Nie poszukuje nowości, nie eksperymentuje, lecz w nieograniczonym zakresie możliwości pogłębia problemy właściwe malarstwu. Jego sztuka jest absolutna i uczciwa – nie popisuje się wirtuozerią, prowokuje wyobraźnię, wprowadza w świat złudzeń, a równocześnie stanowi wierne odbicie ogromnej wiedzy o malarstwie, doskonale opanowanego warsztatu i pasji.” 1 Obraz „DLXIII” to krok dalej w poszukiwaniach artysty dotyczących oddziaływania kolorów na siebie, problemu światła i jego symboliki. Artysta bada zachowanie barw na ciemnym ultramarynowym gruncie. Kładzie na niego szerokie, zamaszyste plamy. Głęboki brąz zajmuje niemal całą górną połowę obrazu. Intensywność koloru delikatnie rozchodzi się po płótnie, lekko ściemniając się ku brzegom obrazu. Z ciepłym brązem korespondują jeszcze trzy harmonijne barwy: od lewej intensywna czerwień, przechodząca w pionowy pas żółcieni po trawiastą zieleń po prawej. Trzy barwy płynnie przenikają jedna w drugą. Niebieski grunt podbija natężenie czystych barw na płótnie. Kompozycja mimo pozornej szkicowości wydaje się kompletna i precyzyjnie przemyślana. Gierowski w charakterystyczny dla siebie sposób bada problem koloru i jego wzajemnego oddziaływania oraz symboliki jaki ze sobą niesie. Motyw ten nieustannie powraca w malarstwie artysty. O swoich poszukiwaniach i problemach, które próbuje rozwiązać mówił: „Jest kilka takich (motywów – przyp. red.), co stwierdziłem, patrząc na swoje wystawy, które się ciągną, do których się wraca. Takie, co ciekawiły, ożywiały do pracy malarskiej. [..] Problem światła, linii. Albo problem koloru. Sprawa symbolu. Albo problem porządku. Równie ważny – nieporządku. To jest dobra strona malarstwa, że mamy tak wiele pytań i że szuka się na nie odpowiedzi, nie wchodząc w żadne sprawy polityczne czy społeczne. To jest, można powiedzieć, przywilej, jeśli się rezygnuje z figuratywności, że można o takich rzeczach myśleć.” 1 I. Kopciewicz, Stefan Gierowski – malarstwo, Bydgoszcz 2005, s. 7. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Zbylut GRZYWACZ (1939 - 2004)

Stojąca, z cyklu Wiosna 82, 1980/81/84 r.


olej, płótno, 190,5 x 80 cm, 205 x 90 cm (w oprawie); sygn. p.d.: Zbylut 81/8... (pod oprawą) sygn. i opisane na odwrocie: Zbylut GRZYWACZ / „STOJĄCA” / 190 x 80 cm 1980/81/84 / Z CYKLU „WIOSNA ‚82”   W 1966 roku Zbylut Grzywacz wraz z Leszkiem Sobockim, Maciejem Bieniaszem i Jackiem Waltosiem założył w Krakowie Grupę Wprost, która przetrwała niemal 20 lat. Najważniejszy etap jego twórczości pokrywa się z czasem działania grupy. Jako formacja zaliczali się do nurtu Nowej Figuracji, której początek w Polsce przypada na połowę lat 60. W Polsce Nowa Figuracja charakteryzowała się wyraźnym realizmem i programowym antyestetyzmem na pograniczu z ekspresjonizmem. Przez całe swoje życie Grzywacz wierny był swojemu credo: „Życie i twórczość znajdują się we wzajemnej od siebie zależności, ale twórczość stawia wobec życia, pozwala je oceniać, każe zdawać z niego rachunek. Z życia czerpiąc – ukazuje je w oddaleniu, z dystansu i tym samym przybliża, pomagając widzieć. Może życie dopełnić, lecz nie zastąpić.” Artysta uprawiał sztukę zaangażowaną, buntując się przeciwko reżimowi socrealistycznemu i po prostu bolesnym ograniczeniom ludzkiej egzystencji. W swoich realistycznych kompozycjach najczęściej wykorzystywał motyw aktu kobiecego, który twórczo przetwarzając wykorzystywał do literackiego komentowania rzeczywistości. Motyw aktu, malowanego z natury, służył mu do stawiania pytań na temat rzeczywistości. W latach 80. artysta został internowany. Pokłosiem tego wydarzenia były cykle obrazów „Rekolekcje wiśnickie” i „Wiosna”82”. Właśnie do cyklu „Wiosny ’82” należy prezentowany obraz. Hieratyczną postać kobiety artysta traktuje jako alegorię pesymistycznej wizji ludzkiego losu. Stojąc pewnie na szeroko rozstawionych nogach spogląda smutno przed siebie. Nagie ciało ukazuje się widzowi we wszystkich niedoskonałościach i ułomnościach. W tle widoczna jest porzucone tkaniny: różowa oraz druga w biało-czerwonych barwach. Tkanina, przypominająca swą kolorystyką polską flagę, bezwładnie leży na podłodze, symbolicznie odnosząc się do kondycji kraju z lat 80. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jerzy NOWOSIELSKI (1923 - 2011)

Kobieta (Ikona), 1985 r.


olej, płótno, 86,5 x 66,5 cm, 96 x 77 cm (w oprawie); sygn. na odwrocie: Jerzy Nowosielski   Ciało kobiety było najistotniejszym motywem w twórczości Jerzego Nowosielskiego. Już w latach 40. tworzył uproszczone akty kobiece w swoim charakterystycznym stylu. W swojej twórczości artysta używał do nich terminu „figura erotyczna”. W latach 50. powstały niezwykle interesujące w wyrazie serie prac sadomasochistycznych z udziałem uproszczonych sylwetek kobiet i mężczyzn. Później, wraz ze zwrotem ku kulturze wysportowanego ciała, powstał cykl sportsmenek – kobiet pływaczek, gimnastyczek czy tenisistek. Na dalszym etapie w malarstwie Nowosielskiego kobiece ciało nabrało mistycznego charakteru. W takim właśnie wyrazie jest też także opisywana praca. Płótno z 1985 r. przedstawia półakt kobiety w hieratycznej pozie. Postać w typowy dla artysty sposób ujęta jest syntetycznie. Jednak w kompozycji widoczne jest napięcie między próbą pogodzenia mistycznego, ikonicznego ujęcia postaci a pragnieniem oddania pełnego zmysłowości ciała kobiety. Paleta barwna ograniczona jest do ciepłych brązów, ugrów i ochry przełamanych wyraźnymi wtrętami bieli. Zmysłowo ustawiona postać kobiety wydobywana jest z mroku jakby poziomymi, złotymi pasami światła, miękko układającego się na nagim ciele. W domyśle ukazuje się naszym oczom kobieta siedząca w niedalekiej odległości od przysłoniętego żaluzjami okna. Ciało skąpane miejscowo w słońcu skierowane jest ku widzowi. Artysta kształtuje figurę z prostych miękkich brył konstruując sylwetkę kobiety od nowa – sugestywnie oddając jej zmysłowe piękno zamknięte w bardzo schematycznej, hieratycznej postaci. Uproszczenie formy i gra subtelnymi przejściami monochromatycznych barw sprawia, że obraz oddziałuje szczególną aurą podniosłości, tajemnicy, ale i erotycznego napięcia – cechami, którymi mistrzowsko operował Jerzy Nowosielski. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jerzy NOWOSIELSKI (1923 - 2011)

Martwa Natura, 1987 r.


olej, płótno, 73,3 x 92 cm, 75,1 x 98,7 (w oprawie), sygn. i datowane na odwrocie: JERZY NOWOSIELSKI 1987   Jerzy Nowosielski urodził się w 1923 r. w Krakowie. Tuż przed wojną, w latach 1937–39 podróżował do Lwowa, gdzie zapoznał się z bogatą kolekcją ikon oraz zwiedzał Ławrę Poczajowską na Wołyniu. Wrażenia jakie wywarła na nim bizantyńska sztuka sakralna i jej pokłosie w postaci wschodniego malarstwa ikon pozostawiły wyraźny ślad w całej twórczości artysty. Fascynacja ikonami zbiegła się z jego zainteresowaniem sztuką europejską XX wieku. Reminiscencje malarstwa ikon oraz zachodniego surrealizmu widoczne są w całym dorobku artysty. Dzięki temu Nowosielski jest jednym z najbardziej fascynujących polskich artystów, a jego styl jest nie do pomylenia z żadnym innym. Płótna artysty charakteryzują się stosowaniem płaskich barwnych plam obwiedzionych nieskażoną linią ciemnego konturu. Prezentowane obiekty i postacie są syntezą rzeczywistości sprowadzoną do płaskich plam. W jego twórczości widać pewne reminiscencje malarstwa Modiglianiego, podobnego w swojej syntezie rzeczywistości i wrażliwości na kolor. Podobne u obu malarzy jest także lekko surrealizujące oddanie przestrzeni i intymność przedstawień. Do takich surrealizujących, wyciszonych kompozycji należy opisywana „Martwa natura” z 1987 r. Kompozycja jest statyczna i symetryczna. Na drewnianym blacie stołu, zarysowanym jedynie odcieniami brązu, po środku stoi błękitny świecznik. Przedmiot flankują pionowe, wydłużone czerwone wazony z mniejszymi garnkami tej samej barwy. Biała emalia wnętrza wybija się od czerwieni naczyń. Jej biel podkreślona jest czarnym grubym konturem. Tłem dla całej sceny jest zielonkawa ściana z niewielkim wąskim oknem po środku kompozycji. Przedstawiona kompozycja jest wyciszona i mimo, że jej elementy są bardzo proste i niewyszukane, z obrazu wybrzmiewa mistycyzm – niemalże religijny nastrój. Wybrany przez artystę schemat kompozycji kojarzy się z najlepszymi ikonami Rublowa – ich wyciszoną, hieratyczną kompozycją, uproszczonym do granic abstrakcji rysunkiem i harmonijnymi barwami. Prezentowany obraz Nowosielskiego łączy w sobie sacrum i profanum – mistyczną religijność z prozą codziennych przedmiotów. Z pewnością można uznać, że obraz ten z 1987 r. to jedna z najciekawszych martwych natur artysty, gdzie pasja do sztuki ikon, głęboka religijność artysty i umiłowanie życia doczesnego splatają się w jedną harmonijną całość. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Stanisław RODZIŃSKI (ur. 1940 r.)

Ukrzyżowanie – Matka, 1986 r.


olej, płótno, 120 x 120 cm , 122,5 x 122 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: STANISŁAW Rodziński / Ukrzyżowanie – Matka 1986   Jerzy Nowosielski pisał o malarstwie Rodzińskiego, że ten nie jest abstrakcjonistą ani ekspresjonistą. Odcina się także od fotorealizmu. Sam Rodziński wierny był polskiej estetyce koloryzmu. Rozstrzygał płaszczyznę płótna w sposób malarski ale modyfikowany zgodnie z własnymi aspiracjami. W obrazach stosuje barwy ziemi, ciemnej zieleni i czerń. Obraz buduje mocną plamą i długimi pociągnięciami pędzla. W palecie barwnej blisko mu do twórczości Jacka Sienickiego. W dorobku Rodzińskiego można wyodrębnić dwa główne tematy – pejzaż i wątki religijne. „Dramat chrystologiczny” jest także tematem prezentowanego obrazu. Oszczędnie użyte środki wyrazu są podporządkowane sensowi przedstawienia. Deformacja postaci i skrótowy modelunek współgrają z surowością barw. Wyłaniające się z ciemności Ciało Chrystusa na krzyżu jest jakby wycięte z kanciastych brył. Gwałtowne pociągnięcia pędzla podkreślają zmaltretowane ciało. Tytułowa matka zlewa się w swoim cierpieniu z tłem obrazu. Jej sylwetka sprowadzona do podstawowych brył zarysowana jest w sposób szkicowy. Geometryzacja postaci i ziemiste barwy potęgują wrażenie cierpienia, a ograniczenie kompozycji do jedynie dwóch centralnie ustawionych bohaterów skupia pełną uwagę widza na dramacie rozgrywającym się na płótnie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Stanisław RODZIŃSKI (ur. 1940 r.)

Zabudowania zamknięte, 1984 r.


olej, płótno, 100 x 125 cm, 102,1 x 127,1 (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: ST. RODZIŃSKI / ZABUDOWANIA / ZAMKNIĘTE   Joanna Pollakówna pisała o malarstwie Rodzińskiego: „I tu [w pracach o tematyce religijnej], i tam [w pejzażach] pobrzmiewa ten sam głęboki, uciszony ton powagi. Tak jakby oczy malarza, odrywając się od oglądanych w wyobraźni mrocznych scen pasyjnych, by powoli przesunąć się po rozległości krajobrazu, tak bardzo były przepełnione tamtą bolesną duchowością, że niosą w sobie nadal i przelewają w kontemplowaną przestrzeń, w każdy zobaczony kształt, w kolor powietrza.” Pejzaże Rodzińskiego inspirowane są głównie okolicami nowego Sącza i Nawojowej. Jednak natura jest tylko pretekstem artysty do ukazania pejzażu wewnętrznego. Artysta nie dąży do odwzorowania natury, kieruje się wzruszeniem. Obraz ma prowadzić do konkretnego przeżycia, jest zapisem chwili i emocji. „To miejsce dramatycznych spotkań nieba i ziemi. Niebo jest źródłem światła, które ziemia - zmysłowa w swej materialności - przyjmuje i odpycha. W tej metafizycznej scenerii, zaplątane gdzieniegdzie samotne domostwo ludzkie wydaje się czymś wątłym i przypadkowym” - mówiła Anna Trojanowska o krajobrazach Rodzińskiego. I taki też jest prezentowany pejzaż. Gros płótna wypełnia ciemnozielony impast. Z prawej strony, z zieleni pejzażu wyłaniają się zgeometryzowane zabudowania. Cała kompozycja jest bardzo oszczędna w wyrazie, ale jej siła ukryta jest we wrażeniu jakie sprawia. To pejzaż poetycki, zmysłowy w materii malarskiej i bogaty w emocje od strony duchowej. Spod szerokich stłumionych warstw koloru prześwieca błysk światła grającego na zabudowaniach, zwiastując nadzieję i ukojenie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek SEMPOLIŃSKI (1927 - 2012)

Czaszka, 1986 r.


olej, płótno, 100,8 x 80,8 cm, 107 x 86,3 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: Sempliński / ‚86 / Czaszka   „Chciał być jednocześnie artystą wierzącym i nowoczesnym, metafizycznym i nieortodoksyjnym (…) Sztuka Sempolińskiego była zawsze mistyczna i obrazoburcza, opętana myślą tak sakralną, że aż złowieszczą.” 1 Malarstwo Jacka Sempolińskiego charakteryzuje się ogromną wrażliwością na barwę. Artysta odszedł od figuracji na rzecz kompozycji abstrakcyjnych o dużej dozie ekspresji i malarstwa fakturowego. Cykl „Czaszek”, do których należy prezentowany obraz, obok „Ukrzyżowań” i „Golgoty”, był wyrazem jego duchowych poszukiwań i przewartościowań artysty na drodze osobistych doświadczeń duchowych. Obrazy z cyklu „Czaszek” charakteryzują się ciemną, chłodną paletą szarości, granatów i fioletów. Poszarpane płótna z ekspresyjnie grubo kładzioną farbą, naznaczone licznymi dziurami, niczym bliznami, w warstwie malarskiej stały się znakiem rozpoznawczym malarstwa artysty. Prezentowany obraz utrzymany jest w ciemnej niebieskiej tonacji. Na płótnie poszarpane blizny tworzą gwałtowne białe uderzenia farby. Kompozycja jest monochromatyczna, obraz gra jedynie przejściami dwóch walczących ze sobą barw. „Czaszka” to praca o odniesieniach chrystologicznych i pasyjnych. Dający wyraz niemal fizycznego cierpienia. Ucieczka w praktykę religijną u artysty ma wyraz pesymistyczny. Nie niesie łatwego pocieszenia, nasycona jest cielesnym bólem. Ten jednak jest doświadczeniem mistycznym, którego odczuwanie prowadzi do oczyszczenia, choć droga do niego nie jest łatwa. W rozmowie z Dorotą Jarecką Sempoliński mówił: „zadaniem artysty jest prowokacja i wątpienie, a nie pocieszanie i udawanie, że »świat jest piękny«” 2. Twierdzeniu temu dał pełen wyraz w obrazach „Czaszek”. 1 D. Jarecka, Zmarł Jacek Sempoliński. W poszukiwaniu obrazu niemożliwego, „Gazeta Wyborcza”, nr 203, 31.08.2012, s. 17. 2 Tamże, s. 17. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek SIENICKI (1928 - 2000)

Martwa Natura Niebieska, 1986 r.


olej, płótno, 140,4 x 90,4 cm, 151,5 x 101,5 cm (w oprawie); sygn. p.d.: V 86 / J.S. sygn. i opisane na odwrocie: Jacek / Sienicki / ol.pł. 1986. /„MARTWA / NATURA / NIEBIESKA”   Jacek Sienicki urodził się w 1928 r. w Warszawie; tam też spędził lata II wojny światowej, przeżył Powstanie Warszawskie oraz obóz przejściowy w Pruszkowie. Po uwolnieniu rozpoczął naukę w licem plastycznym. W 1948 r. rozpoczął edukację na warszawskiej ASP. Jego debiut miał miejsce w 1955 r. na Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki Polskiej „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi” w warszawskim Arsenale. Ekspozycja ta, której był także głównym inicjatorem, była największą w tym czasie manifestacją przeciwko doktrynie socrealistycznej. Już podczas tej wystawy dały o sobie znać charakterystyczne elementy jego twórczości, której pozostał wierny do ostatnich dni. Główną rolę w jego malarstwie odkrywał kolor i struktura mięsiście kładzionej farby – malarstwo na granicy abstrakcji i mimetyzmu. Artysta w swojej pracy poświęcił się kliku wątkom, których zgłębianie wypełniło kolejne lata jego twórczości. Niczym koloryści skupił się na otaczającym go najbliżej świecie – przestrzeni pracowni, martwym naturom, delikatnym zarysom postaci ludzkich w zamkniętych pomieszczeniach. Szczególną uwagę poświęcił na obserwowanie i rejestrowanie efemerycznych zjawisk świetlnych, które uchwycał w swoich obrazach. „Martwa natura” jest jednym z takich przykładów, w którym Sienicki balansuje na granicy abstrakcji i sztuki przedstawieniowej. Na abstrakcyjnie zarysowanym stole stoją przedmioty codziennego użytku, jedynie zarysowane intensywnymi plamami barwnymi. Całość utrzymana jest w błękitnej kolorystyce, bardzo typowej dla malarstwa artysty w latach 80. Sugestywne bryły przedmiotów wydobyte są jasnymi mocnymi plamami bieli i szarości. Jedynie tytuł pracy nakierowuje nas na przedstawieniowy charakter obrazu. Bez trudu można by go uznać za niezwykle ciekawą kompozycję abstrakcyjną. „Martwa natura” Sienickiego przywodzi na myśl prace Pierra Soulages’a z tego samego okresu. Podczas gdy Soulages skupiał się na abstrakcyjnym wyrazie plamy barwnej, Sienicki na gruncie polskim przekuł te same efekty w malarstwo przedstawieniowe. Tym samym, prezentowana „Martwa natura”, może śmiało konkurować z najwybitniejszymi pracami światowego malarstwa. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek SIENICKI (1928 - 2000)

Wnętrze pracowni szare, 1986 r.


olej, płótno, 146 x 95,5 cm, 157 x 107,8 cm (w oprawie); sygn. p.d.: 86 / J.S. sygn. i opisane na odwrocie: Jacek Sienicki / ol.pł. 1986 / „WNĘTRZE / PRACOWNI” / SZARE.   „Wnętrze pracowni” z 1986 roku utrzymane jest w szarych, błękitnych i białych tonacjach kolorystycznych. Artysta zbudował konstrukcję obrazu przy pomocy rytmicznych, zdecydowanych, poziomych uderzeń pędzla o silnie impastowej fakturze. Ciemny grunt obrazu, konkurujący z białymi, sugestywnymi plamami tła oraz utrzymanymi w szarościach elementami przestrzeni pracowni, potęgują ekspresję kompozycji. Wypaczona perspektywa daje jedynie wrażenie głębi przestrzeni, będąc pretekstem do abstrakcyjnego zaznaczenia elementów wyposażenia pracowni. Brak ściśle określonej perspektywy, sugestywne, lecz pobieżne zarysowanie brył obiektów pozwalają wysnuć przypuszczenie, że w malarstwie Sienickiego chodzi o gest, impresję, wrażenie przedstawieniowości a nie typowy mimetyzm. Artysta z pietyzmem skupia się na kolorze i impastowym kładzeniu farby niż na samym przedstawieniu. Wybierane przez niego motywy są tylko pretekstem do nawarstwiania substancji malarskiej. Dzięki temu możemy nazwać Sienickiego wybitnym kolorystą – malarzem gestu i wyszukanej barwy. Motyw pracowni to ulubiony temat artysty. Najbliższa mu przestrzeń staje się polem walki twórczej przeniesionej subtelnymi barwami na powierzchnie płócien. Każdy z obrazów z serii „Wnętrza Pracowni” jest inny, a artysta konsekwentnie doskonali swój sposób malarskiej wypowiedzi. Obrazy Sienickiego z serii „Wnętrza Pracowni” to prawdziwe malarstwo gestu, gdzie artysta w świadomy sposób poszukuje własnej formy wyrazu, pewnie operując wybranymi przez siebie motywami i środkami malarskimi. W jego twórczości nie ma przypadkowych gestów, niestarannie położonych plam, niedobranych barw. Każde z płócien z serii „Wnętrza pracowni” to wysmakowane, precyzyjne i przemyślane barwnie abstrakcyjne malarstwo, gdzie motyw mimetyczny jest jedynie pretekstem do ukazania swoich wybitnych umiejętności malarskich. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Leszek SOBOCKI (ur. 1934 r.)

Więcej światła, 1987 r.


olej, płótno, 100,7 x 65 cm, 110 x 74 cm (w oprawie); sygn. p.d.: SOBOCKI sygn. i opisane na odwrocie: L. SOBOCKI 87 / „Więcej Światła” na blejtramie: PINXIT: L. SOBOCKI „WIĘCEJ ŚWIATŁA” 87   „Oto ja, który mogę być tobą” – tak mówił Leszek Sobocki o swoich autoportretach. W 1965 roku wspólnie z krakowskimi malarzami: Maciejem Bieniaszem, Zbylutem Grzywaczem i Jackiem Waltosiem założył grupę „Wprost” – ugrupowanie wierne postulatom Nowej Figuracji, nurtu o wyraźnym realizmie i programowym antyestetyzmie na pograniczu z ekspresjonizmem. Twórczość Leszka Sobockiego jest jedną z najoryginalniejszych propozycji polskiego malarstwa powojennego. W swojej twórczości odwołuje się do sztuki dawnej w kontekście aktualnej sytuacji egzystencjalnej człowieka. Jego cechą charakterystyczną stało się łączenie autobiografizmu z postawą krytyczną. Już w czasach licealnych artysta fascynował się malarstwem Rembrandta, którego obrazy z pasją kopiował. Te odniesienia do tradycji widoczne są w całej twórczości Sobockiego. Odnosił się także do sarmackich korzeni naszej kultury świadomie nawiązując do portretów trumiennych z XVII w. Przede wszystkim jednak inspirował się twórczością portretową Jacka Malczewskiego, sam też w sposób alegoryczny wykorzystując własny wizerunek w obrazach o wydźwięku symbolicznym. Obrazy te niosą w sobie ukryte, czasami zaszyfrowane znaczenia, nierzadko o gorzkiej i ironicznej wymowie. Takim też obrazem jest „Więcej światła” z 1987 r. Przedstawia autoportret artysty w ujęciu ¾. W ręku, przed sobą, trzyma świecznik ze zgaszoną świecą. Portretowany spogląda ze spokojem na widza, nie wykonując żadnego gestu dążącego do zapalenia ponownie świecy. „Więcej światła” to obraz symboliczny o zaszyfrowanym znaczeniu. Może odnosić się do sytuacji politycznej lat 80. i braku przejrzystości życia publicznego. Portretowany zachęca do rozniecenia płomienia, który daje nadzieję spokoju, bezpieczeństwa i pewności. Sam już trzyma stosowny atrybut w ręku, gotowy, na wyciągnięcie ręki, do podjęcia działania. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jerzy TCHÓRZEWSKI (1928 - 1999)

Błaganie (z Tryptyku), 1985 r.


olej, płótno, 100 x 80,7 cm, 111,5 x 92 (w oprawie); sygn.p.d.: J. Tchórzewski ‘85   „W nocy, po przebudzeniu myślałem o śmierci (ołów wśród metali to nieboszczyk martwy, ciężki)… myślałem o malarstwie Jerzego Tchórzewskiego… W nocy żyje muzyka albo poezja, ale malarstwo prowadzi egzystencję utajoną, pozbawiona światła przestrzeń jest jakby życiem „pozagrobowym” malarstwa… było ciemno, pod zamkniętymi powiekami w mojej pamięci wyobraźni zaczęły się tłoczyć i spiętrzać dziesiątki i setki obrazów Tchórzewskiego… jedne obrazy zapalały się od drugich i nagle zobaczyłem pożar… w ciemności stał Tchórzewski podpalacz i twórca tego ognia. Próbowałem porównać malarstwo Tchórzewskiego do płomienia, ale metafory i porównania są niebezpieczne. Płonąca zapałka, płonące ognisko, płonący las… albo płomień w jaskini… płomień w jaskini filozofów… Wszystkie banały usłużnie zbiegają się dokoła tej kartki papieru… wystarczy wyciągnąć rękę.” – tak o malarstwie Tchórzewskiego pisał Tadeusz Różewicz w 1985 r. Twórca ognia – Jerzy Tchórzewski, malarz płomieni, podpalacz rozpalający swoimi obrazami wyobraźnię – to doskonałe określenie twórczości artysty. W ten kanon wpisuje się także obraz „Błaganie” z 1985 r. Od końca lat 70. artysta zaczął zagłębiać się w tematykę religijną. Na przełomie lat 70. i 80. tworzył wieloskrzydłowe poliptyki, które nawiązywały swoją formą do średniowiecznych ołtarzy. Jedna z kwater „Błagania” należy właśnie do takiego tryptyku. Do klasycznej formy artysta stosował charakterystyczne dla siebie surrealistyczne formy o biologiczno-animalistycznych kształtach. Całość kompozycji utrzymana jest w płomiennych czerwonych barwach. Trzy rozbłyskające ognie wyznaczają trzy najważniejsze punkty skupienia na obrazie. Niczym Trójca Święta płomienie wyłaniają się z ciemnoczerwonego tła. W centrum kompozycji środkowy ognik flankowany jest przez morficzną figurę trzymającą w ryzach rozedrgany element. Hieratyczna forma dominuje nad pozostałymi elementami kompozycji. Forma ta ogranicza rozbłysk tlącego się w jej wnętrzu światła, zupełnie jakby ognie tlące się w rozżarzonym płótnie błagały o uwolnienie z jej materii. Mimo trudnego na pierwszy rzut oka wyrazu kompozycji w płótnie tym żarzy się nadzieja na uwolnienie. Płomienie, choć uwiezione, świecą mocnym światłem, a błaganie o wolność z pewnością zostanie wysłuchane. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

Nocna burza / Studium I, 1982 r.


tempera kazeinowa, płótno, 78 x 60 cm, 88 x 70,5 cm (w oprawie); sygn. p.d: Waltoś 82 sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / (KRAKÓW) / SKOKI. VII 1982 / NOCNA BURZA / (studium I, tempera / ol. kazeinowa)   Jacek Waltoś był współzałożycielem krakowskiej grupy „Wprost”, brał też udział we wszystkich jej wystawach. W przeciwieństwie do swoich kolegów z grupy nie skupiał się bezpośrednio na aktualnych wydarzeniach a inspiracje czerpał z tradycji antyku i wątków biblijnych. Te były komentarzem do bieżącej kondycji człowieka i targających nim niepokojów. Pejzaże są rzadkim motywem w twórczości artysty, tym bardziej oferowane studium nocnej burzy jest smaczkiem kolekcjonerskim dla entuzjastów twórczości artysty. Kompozycja utrzymana w błękitach i zieleniach jest ekspresyjną wariacją na temat pejzażu. Rozedrgane, emocjonalne uderzenia pędzla kształtują poszarpany, pełen życia obraz. Motyw pejzażu i burzy jest jedynie pretekstem artysty do wyrażenia targających nim gwałtownych emocji. Zamaszyste plamy, urwane dukty pędzla potęgują niepokój wywołany w trakcie burzy. Waltoś w perfekcyjny sposób, za pomocą precyzyjnych środków malarskich oddaje nastrój gwałtownego pejzażu. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

Współczułość, 1980/84 r.


technika mieszana, olej, płótno naklejone na płytę, 100 x 80 cm, 105,2 x 86,1 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / WSPÓŁCZUŁÓŚĆ / 1980/84   Waltosia najbardziej zajmuje przedstawianie w sposób symboliczny głębokich stanów emocjonalnych. Sylwetki ludzkie są drogą do ukazania uniwersalnych emocji targających człowiekiem. Formy pojawiające się w malarstwie artysty są próbą doszukiwania się własnego „ja”. Praca „Współczułość” to opowieść o człowieku zawieszonym między obecnością a nieobecnością, o utracie, opuszczeniu, ale i mocnych emocjach potrafiących łączyć ludzi. Płótno to mówi o prawdziwym porozumieniu się człowieka z drugim człowiekiem. Na środku obrazu z granatowej ciemności oświetlonej pionowym światłem, wydobywają się sylwetki dwóch wtulonych w siebie ludzi. Ciemność otacza je szczelnie. Ciepło wydobywające się z ich bliskości wyciąga z mroku pojedyncza lampa dająca nadzieję na lepsze jutro. Cień postaci złączonych we współczującym uścisku układa się w medytującego człowieka. Obraz dotyka najważniejszych dla ludzkości problemów i uniwersalnej prawdy. Dopiero w czystym sercu, otwartym na dobro innych ludzi, sercu pełnym współczucia i miłości człowiek może odnaleźć spokój i ukojenie. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Jacek WALTOŚ (ur. 1938 r.)

I. Letnie popołudnie z cyklu Pomiędzy nami kres, 1978/85 r.


olej, płótno, 120,5 x 64,5 cm, 122,5 x 68,8 cm (w oprawie); sygn. i opisane na odwrocie: JACEK WALTOŚ / „POMIĘDZY NAMI – KRES” / (EROS I THANATOS) / I. LETNIE POPOŁUDNIE / 1978/85   Głównym obszarem zainteresowań artysty jest człowiek i jego rozterki egzystencjonalne. Waltoś problem ten bada w sposób dogłębny za pomocą środków uniwersalnych, patrząc na niego poprzez pryzmat literatury klasycznej, wątków biblijnych i klasyków malarstwa świtowego. Charakterystyczne dla jego malarstwa jest łączenie wątków antycznych i biblijnych, wskazując na uniwersalność zawartych w Biblii i mitologii treści oraz takich samych problemów dotykających człowieka bez względu na wyznanie czy czas. W swoich pracach, jak w Erosie i Thanatosie, ukazuje konflikt ducha i materii. Konflikt miłości i ofiary – nienasycenia i pożądania. Obraz dotyka wątków intymnych, gdzie mitologiczny tytuł jest pretekstem do ukazania napięcia między dwojgiem ludzi. Praca Waltosia jest wielowarstwowa, o złożonej symbolice, pełna metafor i odniesień literackich. Płomienna kolorystyka utrzymana w oranżach i brązach podkreśla dramat rozgrywający się między dwoma postaciami – uległą miłością leżącą u stóp boga śmierci Thanatosa. Wypalająca się od wewnątrz miłość potrafi być samounicestwiająca, niczym wiecznie ciążący nad nią cień Thanatosa. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Warszawa 2018/10/17

CERTYFIKAT AUTENTYCZNOŚCI

Carpe Artem Mikołaj Konopacki, właściciel marki
Pragaleria Dom Aukcyjny

potwierdza autentyczność sprzedanej pracy

Rajmund ZIEMSKI (1930 - 2005)

Pejzaż VIII/84, 1984 r.


olej, płótno, 130 x 97 cm, 131 x 98,6 cm (w oprawie); sygn. l.d.: RAJMUND ZIEMSKI 84. sygn. i opisane na odwrocie: RAJMUND ZIEMSKI / PEJZAŻ 8/84 / 130 x 97 oraz naklejka: Spółdzielnia rzemieślnicza wielobranżowa   Malarstwo Rajmunda Ziemskiego wywodzi się z tradycji koloryzmu. Przez całą swoją drogę twórczą związany był z warszawską Akademią. Edukację rozpoczął u Artura Nachta-Samborskiego, następnie asystował u Jana Cybisa, by w 1949 r. objąć Pracownię Malarstwa na Wydziale Architektury. To edukacji u Nachta i Cybisa zawdzięcza swoją wrażliwość na kolor i lekko brutalny, zamaszysty sposób traktowania przestrzeni płótna. Najważniejszym i najdłuższym cyklem w twórczości Ziemskiego są „Pejzaże” oznaczane kolejnymi numerami porządkowymi i datami rocznymi. Tytuł „Pejzaże” może być dla odbiorcy mylący. Próżno doszukiwać się w nich sztuki przedstawieniowej, a raczej odzwierciedlenia „krajobrazów wewnętrznych” – wyobraźni i snów artysty. Na kompozycję zwykle składają się płaskie, poziome plamy barwne stanowiące tło kompozycji. Na nie nałożona jest pozornie niekontrolowana, szeroko rozrzucona po powierzchni płótna warstwa malarska o kontrastującej z podłożem jaskrawej barwie. Podobną formę ma „Pejzaż VIII/84”. Praca z 1984 r. składa się z dwóch poziomych stref: ciemnobrązowego poziomego pasu u dołu, jakby stanowiącego stabilny grunt. Powyżej – ponad ¾ powierzchni płótna zajmuje szeroka, strukturalna warstwa utrzymana w barwach ciepłego brązu. Barwne pasy oddzielone są od siebie kontrastowymi, jaskrawo–pomarańczowymi liniami o postrzępionych, rozedrganych formach. Wibrujące, gorące pomarańcze wręcz „wychodzą” z ram płótna. Rozwibrowana, ekspresyjnie kładziona pomarańcz żywo drga na powierzchni nadając pracy emocjonalny, ekspresyjny charakter. Rajmund Ziemski w swoich cyklach badał nowe możliwości łączenia barw i faktur poszukując swojego unikatowego stylu. Artysta czerpał garściami z natury, odnajdując w niej harmonię barw i form, abstrakcyjnie filtrowanych przez jego wewnętrzną wrażliwość, czego efekty uwieczniał na płótnach. * do ceny wylicytowanej dodatkowo pobierana opłata Droit de suite


Zgłoszenie chęci kupna

W celu zgłoszenia chęci kupna należy wypełnić formularz.

Prosimy o wpisaniu w pole "dodatkowe uwagi" informacji na temat preferowanego sposobu płatności (przelew, gotówka, karta, przelew) oraz sposobu odbioru prac (osobisty, przesyłka pocztowa, przesyłka kurierska) oraz ewentualnie czy są Państwo zainteresowani innymi pracami tego artysty.

W przypadku pytań, prosimy o kontakt:
telefon: 884798852
email: info@pragaleria.pl




Metoda licytacji

Limit ceny

Akceptuję regulamin oferty galeryjnej